Mówi się, że szczęśliwi czasu nie liczą, a ludzie bogaci są tak bardzo zobojętnieni na pobieżne wydatki, że czasami o nich zapominają całkowicie. Często jest tak przy robieniu zakupów, kiedy osoba taka wjeżdża wózkiem sklepowym do marketu i wręcz zrzuca z półek wszystko, nie patrząc zbytnio jaka jest cena poszczególnych produktów. Faktem jest, że ich na to stać, aczkolwiek przy odrobinie sprytu i dozy planowania mogliby być jeszcze bardziej zamożni. Kwestia podejścia lub może wychowania. Można przecież kupić tańszy odpowiednik danego produktu lub skorzystać z promocji typu dwa w cenie jednego. Z każdego wypadu na zakupy jesteśmy w stanie uzyskać kilkanaście złotych, co w skali roku może dać całkiem pokaźne sumy. Rozsądek przede wszystkim. Sprawa wygląda identycznie w przypadku posiadaczy pojazdów silnikowych, gdzie często spotyka się kierowców w samochodach mających ogromne silniki – często widlaste z ośmioma cylindrami. Ten typ motorów jest bardzo paliwożerny, bo nawet przy spokojnej jeździe wynik rzędu trzydziestu litrów na sto kilometrów to nic nadzwyczajnego. Oczywiście właściciel mający pieniądze na ten typ samochodu, będzie miał także spory zapas gotówki, aby praktycznie co tydzień odwiedzać stacje paliw. Aby jeździć ekonomicznie nie musimy wcale nabywać pojazdu z jakimś miniaturowym silnikiem – wystarczy stosować się do zasad eco-drivingu i mieć na uwadze pewne aspekty powodujące zwiększone spalanie samochodu. Zacznijmy od najbardziej prozaicznej sprawy jaką są opony. Zgodnie z prawami fizyki im mniejsze tarcie tym mniejsza energia potrzebna do przetoczenia elementu. Nie tylko szerokość koła ma znaczenie, ale także ciśnienie w oponach i już kilka procent mniej powietrza w środku powoduje, iż opory toczenia wzrastają i spalanie może podskoczyć nawet o jeden litr na każde sto kilometrów. Druga sprawa to ogólna kondycja silnika – tutaj można wymienić: drożność filtrów powietrza i paliwa, sprawność sond Lambda, odpowiednia ilość oleju silnikowego, szczelny układ dolotowy, drożność filtrów cząstek stałych i katalizatorów. Wszystko ma wpływ na spalanie samochodu, dlatego tak ważne są okresowe przeglądy pokazujące co i gdzie trzeba wymienić. Największy wpływ na zużycie paliwa ma sam kierowca. Osoby lubiące agresywnie prowadzić muszą się liczyć z tym, że zasięg na jednym tankowaniu będzie co najmniej połowę krótszy. Natomiast ludzie jeżdżący spokojnie i rozsądnie przejadą na jednym baku spokojnie po osiemset kilometrów (oczywiście w zależności od samej pojemności zbiornika). Należy też brać pod uwagę, czy poruszamy się głównie w obszarach miejskich, gdzie trzeba co chwilę hamować, przyspieszać i zwalniać czy odbywamy dłuższe trasy utrzymując stałe prędkości. Silnik spalinowy najlepiej i najefektywniej pracuje, gdy nie zmieniamy co chwile jego prędkości obrotowej i jedziemy ze stałą prędkością autostradową na przykład sto czterdzieści kilometrów na godzinę. Z drugiej strony kupując mocne samochody aż żal czasami nie nie wykorzystać jego pełnej mocy. Wiedząc już wszystko na temat tego co i jaki ma wpływ na spalanie, zajmijmy się tym jak w ogóle obliczyć pobór paliwa przez nasz pojazd. Najprostsza metoda to po prostu sugerowanie się wskazaniami komputera pokładowego. W nowszych modelach działa to o niebo lepiej niż jednostkach starych, gdzie zdarzały się przekłamania nawet rzędu kilku litrów na sto kilometrów. Jest to jedynie dobre, aby nauczyć się podstaw eco-drivingu, bo będziemy widzieli kiedy mamy spalanie na poziomie zero, a kiedy jesteśmy w stanie utrzymać je na wyrównanym poziomie. Najlepszą i najefektywniejsza metodą jest prosta metoda empiryczna. Wymagane jest jedynie tankowanie zawsze do tak zwanego pełna, dzięki czemu po przejechaniu np. siedmiuset kilometrów zatankujemy ponownie, to wynik jaki pokaże nam dystrybutor będzie sumą litrów paliwa jakie zużyliśmy na pokonanie tego dystansu. Dzielimy wszystko przez siedem i mamy spalanie samochodu na sto kilometrów. Warto wiedzieć jak kształtuje się zużycie paliwa w naszym pojeździe, bo jeśli jest zdecydowanie za wysokie lub wyższe niż to co deklaruje producent to znak, że któryś z podzespołów nie domaga i warto by było go wymienić. Jest to też świetny temat do męskich rozmów przy piwie. Temat uniwersalny, ale ileż to ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. Zresztą każdy użytkownik swojego pojazdu powinien wiedzieć o nim jak najwięcej – w tym o zużyciu paliwa. Dzięki temu łatwo planować postoje podczas dłuższych wypraw po Europie i nigdy nie zdarzy się sytuacja, gdzie silnik zgaśnie nam z powodu braku paliwa.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here