Myślę, że każdy mężczyzna choć raz w życiu, widząc jak po ulicach mkną wielkie, ważące czterdzieści ton pojazdy, zastanawiał się jak by to było, gdyby to on zasiadł za kierownicą takiej ciężarówki. Olbrzymi zestaw, wysokie kabiny i ciągniki naszpikowane najnowszą technologią, to coś co naprawdę potrafi zaimponować. Praca w ruchu, codziennie nowe ciekawe miejsca do zwiedzenia, poczucie wolności. Dodatkowo, brak szefa, który ciągle nadzoruje naszą pracę, w swojej ciężarówce, jesteśmy swoimi panami, nikt nie może nam zaburzyć tego spokoju. Właśnie dzięki takim perspektywom, zaczynamy rozglądać się za ofertami pracy na kierowcę zestawu. Motywują nas również zarobki, mało kto może pochwalić się wypłatą rzędu sześciu do nawet ośmiu tysięcy miesięcznie, w zależności od tego w jakim trybie pracy będziemy pracować. Jako kierowcy, mamy do wyboru szeroką gamę możliwości co do systemu i miejsca pracy. Możemy zostać kierowcą krajowym, zarówno takim, który jeździ w okół tak zwanego komina, jak i takim, który wyjeżdża z domu w poniedziałek, a wraca w piątek. Wiąże się to oczywiście z różnicą w naszych zarobkach, zazwyczaj kierowcy pracujący na miejscu, którzy codziennie śpią w swoich łóżkach, mają możliwość zarobić od około trzech, do trzech i pół tysiąca złotych. Oczywiście ta druga kwota to raczej maksimum jakie możemy uzyskać, ale dzięki temu pogodzimy spełnianie marzeń o kierowaniu wielkich pojazdów, z obowiązkami domowymi. Drugą opcją, jest jeżdżenie w ruchu ciągłym, nie opuszczając naszego kraju, w trybie tygodniowym. Jest to praca, w której do domu przyjeżdżamy tylko na weekendy, pracując na terenie Polski, jednak daje nam to możliwość zarobienia dodatkowe półtora tysiąca do wypłaty. Dla kierowców, którzy nie widzą siebie za granicą lub dopiero zaczynają pracę jako kierowcy, jest to naprawdę dogodna opcja. Trzecią możliwością jaką możemy wybrać, będzie wybór tras międzynarodowych. Tutaj również możemy zadecydować w jakim systemie pracy będziemy jeździć, aczkolwiek są to trasy co najmniej tygodniowe. Najczęściej spotyka się sytuacje, w której kierowca spędza dwa tygodnie w trasie, na jeden tydzień wolnego w domu. W takim systemie spędzamy w trasie około trzech tygodni w trasie w ciągu miesiąca, a nasz portfel zasilany będzie kwotą przynajmniej sześciu tysięcy. Niestety, żeby zostać kierowcą samochodów ciężarowych, trzeba zadbać o odpowiednie uprawnienia. Prawo jazdy na tira, to dość czasochłonny i drogi etap w naszym życiu, który jednak w niecałe dwa miesiące zwraca się, a nawet zaczyna zarabiać. Jeśli zdecydowaliśmy się na kurs prawa jazdy, zaczynamy szkolenie od prawa jazdy kategorii C. Na tym etapie, jeździć będziemy tak zwana solówką. Poznamy na kursie działanie skrzyni biegów, która troszkę różni się od naszych skrzyń w samochodach osobowych, zapoznamy się z techniką jazdy samochodami o większych gabarytach, nauczymy się parkować, cofać. Tutaj, jeśli jesteśmy doświadczonymi kierowcami osobówki, nie powinniśmy mieć problemów z nauką, szybko przyzwyczaimy się do gabarytów ciężarówki i egzamin powinien pójść nam gładko. Dodatkowo, w międzyczasie, aby nie marnować naszego czasu, powinniśmy zacząć kurs kwalifikacji. Takie szkolenie trwa prawie miesiąc, kończy się egzaminem papierowym, który potwierdzi naszą wiedzę na temat pracy w transporcie, zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także metod zabezpieczania ładunku. Zdany egzamin kwalifikacji, pozwoli nam na wyrobienie karty kierowcy, do elektronicznego tachografu, który kontroluje nasze przestrzeganie czasu pracy kierowcy. Dalej, po zdanym egzaminie państwowym na kategorię C, musimy zadbać o dalszy etap szkolenia, czyli uzyskaniu prawa jazdy na naczepę, czyli kategorię E. Tutaj, mamy niestety trochę bardziej pod górkę, zasiadamy przecież pierwszy raz za kierownicą tak długiego zestawu. Tutaj nauczymy się cofać po łuku, co naprawdę nie jest takie łatwe, dowiemy się, że cofanie samochodem osobowym, a ciężarówką z naczepą, to dwie różne operacje. Dodatkowo, dowiemy się jak podczepiać naczepę do naszej ciężarówki z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, a także jak kontrolować stan naszego pojazdu przed wyruszeniem w trasę. Cały proces nauki zakończony jest egzaminem państwowym, po którym jeśli uzyskamy ocenę pozytywną staniemy się pełnoprawnymi kierowcami. Nie pozostanie nam wtedy nic innego jak poszukać odpowiedniej dla nas pracy i pakować się w trasę. Nie powinniśmy mieć na dzień dzisiejszy z tym żadnego problemu, ponieważ kierowcy zawsze witani są z otwartymi ramionami.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here